Siedzę w małej restauracji popijając zimne piwo i zajadam się rybką.
Słońce oświetla moją twarz,
spoglądam na kanał i przypatruję się kutrom rybackim.
Po 20 latach, wdycham te same powietrze.
Znowu jestem tutaj-
w miejscu, gdzie niegdyś spędziłam najpiękniejsze wakacje w swoim życiu.
Wtedy byłam mała, z głową pełną marzeń, z zachwytem w dziecięcych oczach,
wtedy byłam jeszcze pełna ufności i spokoju ducha.
Chciałabym być znowu w tym miejscu z osobami , które nadal kocham-
z moimi Rodzicami i Siostrą.
Ale niestety , nie wszystko układa się tak jakbyśmy tego chcieli.
Siedzę po policzku spływają mi łzy, a serce bije w rytm nostalgii,
spoglądam na mojego Męża i cieszę się, że mnie tu zabrał.
Wyciągam telefon dzwonię do Taty i mówię mu, że jestem w Łebie,
dziękuję za tamte chwile i padają słowa: kocham Cię...
Dźwigam wzrok na Męża i myślę, że jestem teraz dorosła,
ale jak potrzeba mam tego kogoś, kto zaopiekuje się mną
tu i teraz , tak jak czynili to kiedyś moi Rodzice.
Więc wypuszczam swoją wewnętrzną mała Karolinkę ,
z kucykiem związanym na czubku głowy,
która uśmiechnięta w podskokach i iskrami w oczach biega ,
łapiąc łapczywie wszystkie znane jej widoki.
zachwycająca i pełna swojego uroku.
Małe miasteczko rybackie, nadal jest małe, choć przybyło mu parę ciekawych atrakcji.
Nadal łowi się tutaj ryby, nadal są tutaj największe wydmy i nadal
w tym miejscu można złapać dystans do spraw codziennych-
nawet będąc na szalonych wakacjach tym razem z rodziną mojego M .
(wakacjach - nie koniecznie najpiękniejszych w moim życiu ;) )
To zapraszam Was na parę migawek z wędrówki śladami przeszłości....

I śladami teraźniejszości...
Wakacje nawet najbardziej szalone mają to do siebie, na całe szczęście, że się kończą :)
Mają też do siebie, że dodają energii,
a My postanowiliśmy szybko ją wykorzystać- zanim uleci-
tworząc kolejne marynistyczne DIY.
I aranżując na nowo naszą klatkę schodową.
Projekt sieć by C.aro : sznurek wędliniarski, patyki wyrzucone przez morze, muszelki, wycięte w drewnie ryby.
Sieć w zestawie z ramą na zdjęcia- DIY.
Rybki w sieci projekt DIY by C.aro
Marynistyczna aranżacja klatki schodowej by C.aro
Dekoracje by C.aro
Marynistyczne DIY - Rybki w wykonaniu Pani Żony i Pana Męża z "darów morza"
Jacht w wykonaniu Pana M. , który popłynął jako prezent dla nowo otwartej restauracji Promenada II w Świnoujściu.
I na koniec jeszcze nutka oczywiście Kamila Bednarka "Sailing"
"I wanna be close to you, only you
Armour to come out brave
Time after time we rose and fell ... "
Ps. Melduję, że wróciłam jestem i zostanę na dłużej.
Na pewien czas zabrakło mi energii, radości i natchnienia,
ale czuję , że powoli , pomału wszystko wraca do normy.
Dziękuję za Waszą troskę
i obecność nawet pod naszą nieobecność..
Pozdrawiam majowo C.aro,
wszystkim mamą w dniu ich święta, życzę pociech z ich dzieci;
i lecę Was poodwiedzać...










