wtorek, 3 stycznia 2017

Sypialnia z odzysku...


Czyli jak z m2 zrobić m3.

Najpierw trzeba mieć pomysł i plan...
Można by było zatrudnić projektantkę , kreatorkę wnętrz,
albo zgapić skądś gotowe rozwiązanie ...

Można by było...
Ale my wolimy sami, rano gdzieś tak o 6 godzinie,
 popijając kawą, zamienić  się w projektantów i kreatorów,
naszej przestrzeni.

Twórcze poranki z moim M.
to jest to co najbardziej lubię.
Jak one wyglądają?
Ja planuje na oko, marząc na kartce projekt, który tylko ja rozumie;
a mój M. z racji tego, że jest bardziej praktyczny, chwyta za miarkę.
Robimy burze mózgów,
oboje się wzajemnie nakręcamy, inspirujemy
zazwyczaj też przekrzykujemy -
bo przecież każdy z nas ma lepszy pomysł,
konkretniejszą wizję.

Pięć zabazgrolonych kartek później, dwa kubki kawy dalej,
 w końcu jest, udało się - mamy projekt.

Jak zamienić naszą obecną nie do końca zaaranżowaną sypialnie, w kącik sypialniany.
Tym samym tworząc nową przestrzeń i odzyskując pokój na inny projekt
(czyt. projekt Dziecko :) ).


Następnie trzeba wygospodarować nowe miejsce...
Można by było jak zwykły Kowalski ,
zawołać jakiegoś Majstra,
by z pomocą planów pani projektant 
wybudował ściankę działową.

Można by było...
Ale ja wolę, jak Majstrem staje się mój M. ,
który w pocie czoła postawi kolejną ściankę
w naszym mieszkaniu, tym samym
przesuwając kącik jadalniany o 2, 40 metra dalej.
Na takiego Majstra mogę się wpatrywać bezkarnie godzinami i
niby niechcący- podkręcić ogrzewanie w domu,
 by nagle w ferworze pracy zrobiło mu się nazbyt gorąco ;)


Potem trzeba uzbierać materiał...
Można by było tak jak większość ludzi,
 udać się do "sieciówek",  
w poszukiwaniu odpowiednio pasujących wymiarowo i "gustowo" mebli.
Ewentualnie można by było,
 jak co po niektórzy odwiedzić stolarza,
by wykonał wymierzone przez nas elementy i 
tym samym zyskać unikatowe meble.

Można by było...
Ale my oczywiście gromadzimy materiał sami,
 włączamy oczy szperaczy
i z rzeczy niechcianych przez innych, 
krzywych z ubytkami,
przeznaczonych na wyrzucenie lub spalenie-
wykonujemy nasz własny projekt.

Zbieracze, łowcy, szperacze-
w górę rączki kto jest z nami!

O tym gdzie na łowy KLIK 

A co dalej?
Dalej można by było, poukładać gotowe meble,
 zaaranżować i po całym krzyku..

Można by było,
 lecz my gdy już mamy,
 trzy poprzednie elementy układanki
zmieniamy się w twórców, rzemieślników i cieśli
(czyt. Amatorów :) )


Taką samą skrzynie z odzysku już kiedyś wykorzystaliśmy w innym projekcie KLIK

Wiele dni i godzin naszej  ciężkiej aczkolwiek
satysfakcjonującej pracy później
-
wreszcie nadchodzi ten dzień,
w którym cali od pyłu,
niesiemy sami z naszego garażowego warsztatu gotowe łóżko do domu.
Mały kawałek drogi mamy do przejścia,
ale cóż zrobić, gdy łóżko nie mieści się do auta :)
A więc brudni i uśmiechnięci w końcu wnosimy 
pierwszą część projektu  do naszego-  już m3.
Teraz pójdzie z górki, dwa kursy samochodem później, 
są już skrzynie i tajemnicza zabudowa.



Brakuje jeszcze farby i parę innych elementów...
A więc w przerwie od nakładania kolejnych warstw farby,
zajęliśmy się  przeróbką a raczej zwężeniem naszego starego materaca.

No ,bo można by było....
Ale my nie z tych :) 


Po dodaniu wszystkich brakujących części i aranżacji-
jest,  w końcu mamy nasz kącik sypialniany. 

Co Wy na to?


W dzień mamy miłe miejsce do odpoczynku,
 w którym poranna kawa smakuje jeszcze lepiej,
 a książki pochłaniane są z prędkością światła.
Z tego kąta, widzimy również telewizor w salonie,
a więc gdy mamy ochotę na leniwe popołudnie ,
przy naszym ulubionym sitcom-ie (The Big Bang Theory) -
ten kącik spisuje się rewelacyjnie.


W sypialni choćby małej, nie może oczywiście zabraknąć 
własnoręcznie wykonanych łapaczy snów ,
które niewątpliwie, senne marzenia spełniać potrafią
(dowód mam kopiący w brzuszku ;) ).

Projekt Morski łapacz snów DIY by C.aro KLIK





Na blacie z zabudowy stanęła piękna turkusowa lampa, 
"znaleźna" tak jak drewno , z którego wykonany został projekt- 
na wystawkach.
Lampa co prawda nie ma klosza, ale nam podoba się taka niekompletna,
w końcu odnajdujemy piękno również w pęknięciach i ubytkach drewna.




Powstała ścianka działowa jest identyczna wymiarowo
 jak ściana do "kryklania" (KLIK)
dzięki czemu optycznie z przestrzeni zostało zabrane niewiele.


Zasłony zawisły na dwóch długich kijach, znalezionych na plaży-
i choć na początku mój M. był przeciwny ,
co do połączenia dwóch krzywych i różnych kijów;
w końcu zaprojektował swój amatorski,
 ale jakże oryginalny sposób ,
na umocowanie ich we właściwym miejscu.



Długo zastanawialiśmy się co do uchwytów do skrzyń, 
lecz niedawno wpadł mi do głowy pomysł przykręcenia grubych
kawałków patyków- również znalezionych na plaży.



Na ściance zawisła nasza stara dobra półeczka (także z wystawki),
którą udekorowałam naszymi ślubnymi zdjęciami i morskimi elementami.





Projekt Rybka- Marynistyczne DIY by C.aro - KLIK

Kącik jadalniany został przesunięty o jedyne 2,40 metra...


A gdy powoli zapada zmrok, nasza strefa wypoczynku zamienia się w stricto 
sypialnianą.


Na doczytanie ostatnich kartek książki i nocne pobudki do toalety,
pomocna staje się lampka, w której świeci piękna żarówka.


W skrzyniach  na kółkach
przechowujemy min. poduszki i narzutę ,
by rano było wszystko pod ręką.


A w tajemniczej zabudowie pojawił się wysuwany płotek, by oddzielić...
no właśnie co?


 

A więc to...
 a raczej już niedługo-
 naszego małego Synka śpiącego w kołysce ...


Od tego...
Bo chociaż moje czworonożne córeczki mają słodkie pyszczki,
umieją być bardzo natarczywe, chcąc zdobyć sobie wygodniejsze miejsce na drzemkę.
Więc chrapkę na ten kącik mają co nie miara :)


A gdy się chce odseparować od reszty, wystarczy tylko zaciągnąć zasłonki...


I jak podoba Wam się cały projekt?

Może sami macie w swoich czterech kątach nietypową sypialnie?
A może tak jak my, zaaranżowaliście pod nią jakiś kącik?
Koniecznie opowiedzcie nam o tym w komentarzach.

A tymczasem, odnalazłam stary kadr , na którym widać jak było-
 na początku naszej drogi z Upcykling-iem i odzyskiem starych mebli.
Coś tu pusto... Nieprawdaż? :)

Pamiętacie ją? Pewną upartą, jedzowatą euro-paletę?  KLIK

Pozdrawiamy Was serdecznie i miłego
C.aro i mały Tadzik z brzuszka ...

20 komentarzy:

  1. Julia z Julkiem i Krzyśkiem3 stycznia 2017 14:53

    Piękny kącik sypialniany-cóż za poświęcenie:) No to teraz Tadzikowy projekt będzie bardzo duży, jak mu oddaliście swoją poprzednią przestrzeń sypialnianą:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Oj będzie duży... dlatego myślę, że na te temat powstanie nie jeden lecz mnóstwo wpisów na blogu. Buziaki, kochamy Was :*

      Usuń
  2. Ale cudowny kącik! :)
    Takie miejsce świetnie się pewnie sprawdza! Jest małe i bardzo intymne! :)
    Lubie takie miejscówki - to dziupla z marzeń!
    Totalnie się w nim zakochałam.
    Fajnie jest wydzielić z wielkiego pokoju jeszcze jedno pomieszczenie!
    Najlepsze jest to że Własnymi rękami zrobione! !! :)
    Uwielbiam Twoje prace i pomysły!
    Ps wyglądasz pięknie!
    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że i Tobie kącik się spodobał :) Trochę dużo pracy nas to kosztowało, ale warto było , by jak to nazwałaś stworzyć- "dziuple z marzeń" ;) . Dziękuję za miłe słowa. Miłego i buziaki

      Usuń
  3. Nie no - super! W ogóle jestem pod wrażeniem Waszego mieszkania. Bije od niego ciepło. Jest pięknie...No i Ty pięknie wyglądasz, ciąża Ci służy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy, staramy się by w naszym mieszkaniu zawsze gościła przyjazna i ciepła atmosfera, nawet gdy tak jak dzisiaj za oknem jest mróz i śnieżyca, w domu wieje chłodem, a ja nie potrafię ogarnąć się po wczorajszej podróży ;) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Cudoooownie! Wasz kącik jest po prostu piękny, a w dodatku mega praktyczny. Pomysł ze skrzyniami na pościel i z płotkiem rządzi. A lampa mi też się podoba. Ma swój styl :) No i oczywiście łapacze snów! Zachęciłaś mnie do tworzenia następnych :) Wyglądasz kwitnąco! Gorące pozdrowienia ze Szczecina!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękujemy za miłe słowa i jak najbardziej twórz kolejne łapacze - ja sama niebawem popracuje nad paroma nowymi.. Ale o tym niebawem :)
      Pozdrawiamy serdecznie. Buziaki

      Usuń
  5. Jak widać nie wszystko musi byc całkiem nowe, piękna robota !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i dziękujemy za odwiedziny oraz aprobatę dla naszego projektu ;) Pozdrawiamy

      Usuń
  6. Jest pomysł jest moc.
    Kreatywności Wam nie brakuje. Piękny efekt osiągnęliście. Nie jest sztampowo.
    Pozdrawiam serdecznie 🍀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztampowość do nas nie pasuje :) Cieszymy się, że i Tobie nasz kącik się spodobał, pozdrawiamy i zapraszamy częściej w blogowe odwiedziny :)

      Usuń
  7. Ambitny projekt i cudowny efekt końcowy. Jestem pod dużym wrażeniem waszej kreatywności ! Bardzo podoba mi się wasz kącik sypialniany, idealnie wpasował się do całego mieszkania. Całe wasze mieszkanie jest niesamowite !
    Wszystkiego dobrego Karolinko w Nowym Roku dla Ciebie i Twojej rodzinki. Ciąża Ci służy, wyglądasz pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bardzo jest nam miło za tak pochlebną opinie i komplementy :) Dziękujemy za życzenia i Tobie również wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Pozdrawiam i całuje

      Usuń
  8. Tyle inspiracji, że aż można zawrotu głowy dostać ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i poświęcony czas.
Jeśli podoba Ci się to co robimy to bardzo będzie mi miło,
jak pozostawisz po sobie jakiś ślad...